~fotodecor

w ten sposób nawet stare rury mogą być piękne.
To najbardziej przemyślane ujęcie z całe sesji kretynie!!!!

Tytuł opisowy - bez polotu literackiego, niema odniesienia do przekazu
Przekaz - praca zbyt wieloznaczna, czyli o niczym... Symbolika hieroglifów równa bełkotowi pijaka w delirce.
Kadr - zbyt ciasny i niekoniecznie poziomy. Ramka obniża wartość estetyczną - jest naiwna.
Nadmierny kontrast - w partiach cieni zlewa się w ciemną dziurę bez szczegółów.
Montaż - technicznie byle jaki, nieprecyzyjny, niedbały.
kompozycja - chaos, zbyt wiele punktów uwagi, nieuzasadniony brak równowagi.
Pomysł - efekt frustracji i nudy = szkolne ćwiczenie na temat łączenia klamotów.
Pozytyw - dobry kierunek poszukiwań twórczych i psychologicznych.
Jeśli ten zestaw, to spowiedź podświadomości i jesteś tą wyspą, to ponazywaj sobie elementy tego rebusu. Może napiszesz jakiś wiersz?
to jest tylko tzw. minimum. Fajerwerki robię na specjalne życzenie 

Powiedzmy że to abstrakcja i nonszalancja. żadnych reguł.
Rzemieślniczo - wszystko do d.
temperatura barwowa.
ostrość,
durna flara,
kompozycja,
brudy,
czysty syf...
Ale powiedzmy że to jest twoja konwencja...
Chodzisz na łapach do góry tyłkiem i to jest dla ciebie OK.
masz do mnie pretensje że ciocie i babcie kupują u mnie to co robię i obrażasz je że nie chcą twoich wyrobów, bo wiem że nie chcą, nawet ich nie zauważą. Dla moich klientów twoje fotografie to śmieci.
I ośmielasz się zwracać mi dupę, tak jakbyś nie rozumiał dlaczego te fotografie wyglądają tak jak je pokazuję.
Nie sprzedaję ich narajanym narkomanom, tylko zwykłym przeciętnym ludziom którym właśnie to się podoba.
Rozumiesz co mówię ?


genialne

jeszcze rośniesz?
żegnam, to nie jest miejsce dla mnie.
skutek: inwalidztwo intencji
Ułomne kompozycyjnie.
Próbujesz usprawiedliwić swoje preferencje?
Gdy ma się do czynienia z kimś kogo nie sposób zrozumieć, chce się uznać go za głupca. Z tego obrazu nie wynika że jest inaczej.
Analiza kompulsji...
Czy sztuka musi kojarzyć się z szaleństwem i chorobą?
Nie można mądrze i z sensem mówić o rzeczach ważnych?
Oglądając to dzieło czuję się jak ktoś przeżuwający cudze wymiociny...
O to chodziło?






